Aby korzystać z pełnej zawartoœci portalu należy się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta to możesz je zarejestrować TUTAJ

Zapraszamy także do dyskusji na Forum SOADsite.pl

Ten aplet jest widoczny tylko dla niezalogowanych użytkowników!

CIĘŻKIE BATALIE CZŁONKÓW SOAD O NOWY ALBUM

CIĘŻKIE BATALIE CZŁONKÓW SOAD O NOWY ALBUMZłe wieści dla fanów System of a Down rozpoczęły się wraz z wywiadem z Daronem Malakianem, który ukazał się na łamach Rolling Stone w dzień premiery pierwszego singla, drugiego krążka jego solowej formacji- Scars On Broadway. Dowiedzieliśmy się z niego m.in, że Daron nie miał zamiaru już dłużej czekać na innych członków formacji, więc postanowił ruszyć z karierą solową naprzód. Różne miejsca zamieszkania oraz wizje artystyczne w temacie podejścia do produkcji i aranżacji nowego krążka formacji, miały być tylko początkiem sporu. W miarę czasu i medialnej promocji albumu Malakiana zatytułowanego "Dictator", karty zaczęły się stopniowo odkrywać. Przez wiele lat członkowie zespołu wydawali się wzajemnie wspierać i ukrywać winnych i winniejszych, odpowiedzialnych za brak nowego albumu zespołu, lecz wszystko przeważył jeden z ostatnich wywiadów z Malakianem dla muzycznego magazynu Kerrang.


W wywiadzie tym dziennikarz zastosował dość odważne pytanie, odnosząc się do problemu z konkretnym członkiem składu zespołu (Serja Tankiana), a postawiony pod ścianą Malakian wydawał się być na tyle zmęczony sytuacją między nim, a wokalistą SOAD, że nie krył się zbytnio z powiedzeniem tego i tamtego. Czego konkretnie się dowiedzieliśmy od gitarzysty SOAD? M.in tego, że rozmowy odnośnie stworzenia nowego albumu były podejmowane wielokrotnie, a nawet nie tylko rozmowy, lecz również pewne prace. Wszystko wydawało się prowadzić donikąd, gdyż wizja Serja Tankiana jest najwyraźniej zupełnie inna niż Darona. Gitarzysta SOAD i Scars dodał w rozmowie, że ma świadomość, iż Serj nigdy nie był wielkim fanem metalu i hard rocka, a problemy zespołu rozpoczęły się już w 2003 roku, gdy muzycy musieli go "błagać" o nagranie kolejnego albumu (który jak wiemy przerodził się w album podwójny).

Cytując Darona:

"Mógłbym wydać pod szyldem System of a Down utwór, który wydałbym również pod szyldem Scars On Broadway. Z pewnością odbiór tego utworu w System of a Down byłby o wiele, wiele większy niż w Scars, nawet gdyby melodia, tekst i wszystko co w nim zawarte byłoby wciąż identyczne. W Scars On Broadway moje utwory nie wywierają większego wrażenia w odbiorze. I gdy tak sobie rozmyślam o tym, to bawi mnie fakt, że ludzie słuchają muzyki w sposób, w jaki kupują parę jeansów. To przeistacza się w markę. Zespoły są jak marka. Tak przypuszczam i przyznam, że jest to dla mnie strasznie frustrujące. By być szczerym, Serj nawet nie kwapił się do nagrania albumów Mezmerize i Hypnotize. My naprawdę błagaliśmy aby to z nami zrobił wspólnie. Już wtedy czuł się jakby był poza tym wszystkim"




Tamten wywiad wywołał pierwszą, poważniejszą burzę w mediach społecznościowych i złość na Serja Tankiana za niechęć do współpracy z SOAD. W obronie wokalisty wystąpił perkusista John Dolmayan, który dodał na instagramie post, w którym przyznał, że nie Serj, lecz każdy pojedynczy członek System of a Down jest tak naprawdę odpowiedzialny za absencję nowego krążka formacji. Wyraził swoją skruchę i ubolewanie w tej kwestii, a także przeprosił fanów, że nie może im dać tego, czego bardzo potrzebują. Post spotkał się z komentarzem wokalisty o treści "bardzo dobrze powiedziane brachu", a z kolei komentarz przeistoczył się w sporych wymiarów, "spowiedź" wokalisty odnośnie nowego albumu SOAD, która ukazała się na łamach jego profilu facebook'owego:

"Spowiedź na temat SOAD autorstwa Serja Tankiana

Jesteśmy ekstremalnymi szczęściarzami, że nasi fani nadal pragną nagrania od naszej rozwydrzonej załogi odchyleńców po tylu latach, a czasem wręcz go żądają. To oczywiście doprowadziło do licznych plotek o naszej niezdolności stworzenia razem płyty, czemu wtórują fragmenty wywiadów z przeszłości oraz teraźniejszości z jednym z nas, w trakcie poszukiwania sensacji przez media, które w ten sposób, że tak to ujmę, nie zmieniają świata na lepszy.

Zatem dla nas wszystkich postawię sprawę jasno raz na zawsze w nadziei nie oczerniając nikogo.

To prawda, że ja i tylko ja jestem odpowiedzialny za zawieszenie działalności SOAD w 2006 roku. Pozostali chcieli kontynuować tempo koncertowania i tworzenia nagrań.
Ja nie, dlaczego? Z kilku powodów:

1. Artystycznego: Zawsze uważałem, że kontynuowanie tego samego, z tymi samymi ludźmi, z biegiem czasu jest artystycznie bezsensowne nawet dla dynamiki jak nasza. Wtedy czułem, że potrzebuję trochę czasu, żeby zająć się sobą. Nie dyskutowałem o późniejszym wznowieniu działalności zespołu.

2. Egalitarianistycznego: Kiedy zaczynaliśmy, nasz kreatywny wkład oraz przychody w zespole były wyrównane. Do momentu pojawienia się Mezmerize / Hypnotize - pojawiły się sprzeczności, gdy Daron kontrolował zarówno proces kreatywny, jak i zgarniał lwią część dochodów, nie wspominając już o tym, że był jedyną osobą, rozmawiającą z prasą.

3. Chciałem opuścić zespół przed Mezmerize/Hypnotize z tych powodów. Dlatego nie czuję się zbytnio związany z muzyką tych nagrań. Były utwory, które chciałem tam wnieść, lecz zostałem pohamowany przez niespełnione obietnice z mojej własnej bierności w tamtym czasie.

Czas biegł naprzód, my robiliśmy swoje. Moja solowa kariera dała mi pewność siebie, jako pisarza utworów, a następnie kompozytora by zrewidować SOAD z pozycji siły z początku do koncertowania i by cieszyć się towarzystwem zespołu, jak było i jak jest nadal. Wiedziałem, że chcą nagrać album, ale biorąc pod uwagę przeszłość, byłem niezdecydowany. Były momenty, że zdarzały się podkolorowane emocjonalnie wybuchy jednego z członków oraz innego, obwiniających mnie o brak aktywności w zespole.

Po długich przemyśleniach, około 2 lata temu wyszedłem do chłopaków z propozycją dla zespołu. Chciałem naprawić błędy przeszłości i ustanowić kierunek, z którego możemy być zadowoleni, więc zaproponowałem następująco:

1. Równy wkład kreatywny: Do tego czasu wydałem 5 własnych albumów stałem się lepszym muzykiem, a Daron lepszym tekściarzem, więc powiedziałem, niech każdy przyniesie 6 utworów, które w pełni zaaprobują wszyscy członkowie bandu i pracujmy nad nimi wraz z pieśniami oraz riffami od Shavo.

2. Równy podział tantiem: Osobiście uważam, że zespół powinien opierać się na partnerstwie, a finanse powinny to odzwierciedlać.

3. Wersje reżyserskie: Ktokolwiek napisał utwór, podejmuje ostateczną decyzję po wyczerpaniu się wszystkich rodzajów pomysłów od wszystkich członów zespołu. Zrobiłem to, ponieważ w przeszłości przyniosłem utwór, który przekształciłby się w niepożądaną wersję, którą sam wolałbym wycofać.

4. Opracowanie nowej koncepcji lub motywu tak, aby nie była to tylko płyta, a pełne doświadczenie.

(Oczywiście pomijam tutaj wiele innych szczegółów, takich jak uzgodnienie "brzmienia" nowego albumu, czego nie mogliśmy osiągnąć poruszając się tam i z powrotem z Darona i moimi utworami. Pamiętam wysyłanie wielu uwag do pieśni Darona, głównie z jego aktualnej płyty Scars On Broadway, z których większości nie uznawałem za pasujące do SOAD, itd. grały z niektórymi moimi utworami zadowalająco by powiedzieć, myślę, że spróbowaliśmy).

Ostatecznie musiałem narysować linię na piasku, ponieważ wiedziałem, że nigdy nie będę szczęśliwy, wracając do tego, co było kiedyś.

A ponieważ nie mogliśmy spojrzeć na te wszystkie aspekty jednakowo, postanowiliśmy na razie odłożyć na bok ideę płyty.

Żałuję tylko, że byliśmy kolektywnie niezdolni dać Wam kolejnego albumu SOAD. Za to przepraszam.

Dziękuję za przeczytanie,
Pokój,
Serj"





Dla lepszego zrozumienia Serja w materii procesu jego ewolucji twórczości polecamy sięgnąć dokumentu, stworzonego przez "Lie Likes Music", jako pewne streszczenie jego historii oraz ciekawostek, związanych z tą twórczością, a także kierunkiem, w który zmierza, który jest także powodem, tworzącym pewien dystans społeczny i kulturowy pomiędzy innymi członkami zespołu:




W jednym z ostatnich wideo-wywiadów, które wydarzyły się przed aferą z Serjem na łamach portali społecznościowych, John Dolmayan nie posiadał i tak wybitnie barwnych wieści dotyczących przyszłości SOAD. Sądząc po sposobie komunikacji zespołu na ten moment, posunął się nawet o stwierdzenie, że nie wie czy nowy album kiedykolwiek powstanie, a na pytanie jak wiele prób przed zbliżającą się trasą SOAD zespół odbył, dziennikarz usłyszał, że... zero. Mimo tak smutnych prognoz dotyczących przyszłości kapeli, nie pozostaje nam nic innego, jak wierzyć, że w jakiś sposób finalnie dotrą do konsensusu, sprawiając finalnie radochę fanom, a zwłaszcza sobie samym. Według opowieściom Malakiana, wszelkie rozmowy dotyczące nowego albumu są podejmowane w zespole w odstępach czasowych 2-3 lat. Wierząc słowom gitarzysty, kolejne rozmowy przypadną na koniec 2019 lub na 2020. Nie pozostaje nam nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i delektować w międzyczasie solowymi projektami artystów.





Komentarze

Malonka dnia lipiec 24 2018 21:52:58
Który jest bardziej winien? Daron czy Serj? Uważacie, że Daron źle robił?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.