Aby korzystać z pełnej zawartoœci portalu należy się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta to możesz je zarejestrować TUTAJ

Zapraszamy także do dyskusji na Forum SOADsite.pl

Ten aplet jest widoczny tylko dla niezalogowanych użytkowników!

SPOWIEDŹ MALAKIANA- WYWIAD Z FRONTMANEM SCARS ON BROADWAY

SPOWIEDŹ MALAKIANA- WYWIAD Z FRONTMANEM SCARS ON BROADWAY
























Zanim zagłębicie się w lekturze wywiadu z Daronem Malakianem, zapoznajcie się ze specjalnym podziękowaniem, które gitarzysta SOAD opublikował wczoraj w serwisach społecznościowych. W odręcznie napisanym liście do fanów, dziękuje za wieloletnie wsparcie, a także wspomina o radości jaką pragnie się z nami podzielić, nie mogąc się doczekać wydania drugiego albumu Scars On Broadway o tytule "Dictator".



Poniżej przedstawiamy Wam pełne tłumaczenie wywiadu Darona z magazynem Rolling Stone:

GITARZYSTA SYSTEM OF A DOWN OPOWIADA O PIERWSZEJ, SOLOWEJ MUZYCE OD OŚMIU LAT

Przez ostatnie sześć lat, gitarzysta System of a Down- Daron Malakian, posiadał nowy album lecz bez planów jego wydania. Zarejestrował go całkowicie sam z zamiarem umieszczenia go pod nazwą Scars on Broadway, pobocznego projektu, który wystartował podczas przerwy w Systemie w połowie 2000 roku, ale odłożył go na później w momencie reaktywacji jego macierzystej formacji, na wszelki wypadek gdyby potrzebowała tych utworów dla siebie na nowy krążek. Zważywszy, że System of a Down nie będzie nagrywać nowego albumu w najbliższym czasie, Malakian mówi magazynowi Rolling Stone, że wyda 12-utworowy album pod szyldem Scars on Broadway jeszcze tego lata.

DM: Muszę być szczery, to było trudne. Było mi strasznie trudno być cierpliwym.

Obecnie zapowiada album "Dictator", który ma ukazać się 20 lipca, zawierając niesamowicie skoczny singiel "Lives", który z kolei ma upamiętnić ludobójstwo Ormian i świętować jego ocalonych. "All of our lives we've put up a fight, all heroes have died,"- śpiewa w swoim charakterystycznym, prawie operowym stylu. "All of our lives we've known wrong from right, our people survived."

DM: Jestem Ormianinem, więc chciałem zrobić coś dla Ormian- zwłaszcza, że ​ 24 kwietnia jest dzień, w którym pamiętamy o ludobójstwie. Chodzi o to, by być dumnym z tego, że ludzie przeżyli ludobójstwo, i to nie tylko tyczy się narodu Ormian, to może być dedykowane każdemu, kto był zmuszony przecierpieć tego typu rzeczy, chociażby rdzenni Amerykanie.



Malakian wykorzystuje również swój najnowszy singiel, by dokonać pozytywnej zmiany na osobach, które przeżyły ludobójstwo. Połowa dochodów z zakupu utworu na iTunes trafia na rzecz wysyłania zestawów pierwszej pomocy do Artsakh- republiki zamieszkanej głównie przez Ormian, która graniczy z Iranem i Azerbejdżanem.

DM: Powinno się wstrzymać ogień, ale rząd Azerbejdżanu nie śledzi tego cały czas, więc wiele kobiet i dzieci zostaje usidlonych w środku tego wszystkiego i naprawdę chciałem wysłać kilka zestawów pierwszej pomocy dla mieszkających tam Ormian. Jest bardzo możliwe, że kolejne ludobójstwo może się wydarzyć, więc naprawdę chcę zwrócić uwagę na to, co się tam dzieje i powstrzymać to.

Gitarzysta SOAD wyjaśnia również czego ludzie mogą spodziewać się obecnie po powrocie Scars On Broadway oraz jaka przyszłość czeka System of a Down (zapis formy oryginalny).

RS: O czym jest utwór "Lives"?

DM: Dla mnie jest on o tym, jak Ormianie przetrwali ludobójstwo. Zawsze słyszałem o tym, jak byliśmy ofiarami i zawsze widzieliśmy zdjęcia naszych przodków czy pradziadków z odciętymi głowami. Chciałem napisać utwór, który byłby dopalaczem moralnym, czymś podnoszącym na duchu i pozwalającym ludziom wiedzieć, że chociaż było wielu ludzi którzy zginęli i powinniśmy to uszanować, to było też wielu ludzi, którzy przeżyli. Jest to hołd dla tego, jak daleko zaszliśmy. Wideo bardzo dobrze uzupełnia muzykę.



RS: W jaki sposób powstał teledysk?

DM: Zawarliśmy wiele tradycyjnego, starego ormiańskiego tańca ludowego, który pasuje do kawałka. Mój ojciec, oprócz bycia artystą (zrobił pierwszą okładkę albumu Scars i albumów SOAD: Mezmerize i Hypnotize)- był dość znanym choreografem w Iraku, zanim rodzina przeniosła się do Stanów Zjednoczonych. To zawsze było częścią mojego życia. Kiedy pisałem tę piosenkę, zawsze wyobrażałem sobie teledysk z tym stylem tańca i kostiumami. Jest to także inny sposób na podbudowanie i sprawienie, że spojrzymy na naszą kulturę, będąc z niej dumnymi. Kiedy ludzie myślą o Ormianach, myślą o ludobójstwie. Nie chcę być postrzegany wiecznie jako ofiara. Chcę pokazać ludziom inne części naszej kultury, a to wideo to właśnie robi.

RS: Razem z System of a Down, grałeś na publicznym placu w Erewaniu, w Armenii, podczas setnej rocznicy ludobójstwa Ormian. Jak się z tym czułeś?

DM: To był szczyt mojej kariery muzycznej! Myślę, że każdy w System of a Down czuł to samo. Koncert był dla nas świetny i bardzo emocjonalny.

RS: Czy zdarza Ci się spędzać dużo czasu w Armenii?

DM: Nie, byłem tam tylko raz, przez cztery- pięć dni. To było wystarczająco długo, aby zobaczyć niektóre posągi i pomniki czy też tego typu rzeczy. Było to dla mnie bardzo emocjonalne, ponieważ miałem dziadków którzy się tam urodzili, ale musieli przenieść się do Iraku z powodu ludobójstwa. Nie ma ich już z nami, ale mogłem po prostu poczuć ich ducha u mojego boku, kiedy leciałem do Armenii i kiedy występowałem na scenie. To było bardzo emocjonalne.

RS: Prezydent Trump wyraził otwarte poparcie dla Jerozolimy i Izraela. Czy myślisz, że podjąłby podobną postawę i mógłby uznać ludobójstwo Ormian?

DM: Nie, nie widzę, Trumpa w tej roli. Stany Zjednoczone mają relacje z Turcją. To związek polityczny i myślę, że nie chcą obrazić Turcji. Ale związek ostatnio był trochę chwiejny. Pojawiają się amerykańscy politycy, którzy mówią że rozpoznają ludobójstwo, ale wydaje mi się, że rozumiem dlaczego tak się nie dzieje. Potrzebujemy Turcji aby była sojusznikiem w tym regionie.

RS: Obama powiedział, że osobiście uznał ludobójstwo Ormian, ale to było dalekie od tego, czego dokonał.

DM: Tak, to trudne dla Ormian. Mam linijkę w utworze, która mówi: "Jesteśmy ludźmi, którzy zostali wyrzuceni z historii". I to jest odniesienie do wszystkiego. Nie dorastałem, widząc ludobójstwo w moich podręcznikach do historii. To było prawie tak, jakby wymazali tę część historii. Dla Ormian to frustrujące. Wpłynęło to na nasze uzdrowienie. Poprzez "Lives" chcę właśnie pomóc w uzdrowieniu.



RS: Porozmawiajmy o albumie "Dictator". Zapowiadałeś go od 2012 roku...

DM: Nagrałem album, po czym w międzyczasie System zaczął ponownie grać na żywo. Za każdym razem, gdy graliśmy na żywo, bywały rozmowy typu "Może nagramy nowy album?". Będąc facetem, który pisał większość wszystkich piosenek System of a Down w przeszłości, powiedziałem: "W porządku, zobaczmy co się wydarzy. Pozwól, że zatrzymam się na tych utworach i zobaczę, jak wszystko się potoczy". Rozmawialiśmy o tym i nie wszyscy byli zgodni w temacie. Nie wszyscy podążali za tą ideą, ale za każdym razem, gdy graliśmy na żywo, temat ciągle powracał. Aż właśnie dotarłem do punktu, w którym wielu ludzi pytało o album Scars- słyszę to przez cały czas- więc pomyślałem "wydam ten album!". Brak wiedzy o tym, co dzieje się z SOAD, powstrzymywało mnie od wydawania moich muzyki solowo. Minęło zbyt dużo czasu i jestem naprawdę podekscytowany, że wreszcie udało mi się zebrać nieco mojej muzyki, aby wreszcie ją móc wydać.

RS: Czy wszystko zostało już zarejestrowane na albumie z 2012 roku?

DM: Tak. Zagrałem na nim wszystko. Wszedłem do studia i nagrałem album w mniej niż 10 dni. Grałem na wszystkich instrumentach- garach, wszystkim... i właśnie marnowałem to wszystko przez sześć lat [śmiech].

RS: Dlaczego chcesz wszystko nagrać samemu? Perkusista John Dolmayan z SOAD był na twoim pierwszym albumie...

DM: Zdałem sobie sprawę, że lepiej dla mnie żebym po prostu odszedł i zaczął sam. John nie był już w to zamieszany, kiedy nagrałem album. Po prostu wydawało mi się to łatwiejsze niż zebranie grupy muzyków i uczenie ich poszczególnych części.

RS: Gdy pisałeś nową muzykę, czy myślałeś o niej jako o utworach Scars On Broadway?

DM: Tak, ale ten album smakuje bardziej jak SOAD, niż debiutancki krążek Scars. Na pierwszym albumie pojawiły się utwory, takie jak "Stoner Hate" i "Babylon", które również mogły być utworami System of a Down, chociaż były też utwory, które bardziej pochyliły się nad rockową stroną. Ten album ma również ten rockowy smak, ale ma też więcej smaku mojej macierzystej formacji, ponieważ System ma więcej metalowych dźwięków.

RS: Jak myślisz, dlaczego tak jest?

DM: Nie wiem. Gdy słyszysz System of a Down, wiele dźwięków tej muzyki jest typowo moją sygnaturą. Nie ważne co stworzę, zawsze będziesz słyszeć te kolory. To coś, co funkcjonuje właśnie w ten sposób.



RS: Czy nie dziwnie jest Ci wydawać ten materiał sześć lat później? Od tamtej pory musiałaś się rozwinąć jako artysta...

DM: Chciałbym, żeby to nie było sześć lat... Żałuję, że nie wydałem żadnej muzyki tak długo, jak miałem w zwyczaju to robić, ale to nie jest tak bardzo dziwne, ponieważ mój styl nadal tam jest. Nadal jest częścią mojej sygnatury- nawet jeśli chodzi o rzeczy, które teraz piszę. Niedługo wydam trzeci album Scars. Napisałem wiele piosenek i ćwiczę z zespołem, a w ciągu następnych czterech miesięcy, mam nadzieję, że wejdziemy do studia.

RS: Czy System of a Down porzucił pomysł stworzenia nowego albumu?

DM: Nie, nie jest porzucony. Ale od teraz nie wszyscy są zgodni w tej kwestii. Zaufaj mi stary, jestem prawdopodobnie największym fanem System of a Down na świecie. W sensie, nazwałem zespół [śmiech]. Więc bardzo chciałbym by coś takiego jak nowy album się wydarzyło. Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi. Wszyscy nadal razem wychodzimy. Gramy utwory na żywo. Lubimy to. Tworzenie nowego albumu to jednak zupełnie inna sprawa niż granie na żywo kawałków, które już mamy. To wymaga trochę więcej wspólnoty, trochę większego zaangażowania ze strony wszystkich i nie jestem pewien, czy wszyscy są aby gotowi na to właśnie teraz. I to jest właśnie to co jest, człowieku. Nie mogę nikogo zmusić do zrobienia czegokolwiek, czego ta osoba zrobić nie chce, ale dzięki temu nasz związek jako przyjaciół, a nawet jako zespołu, jest zdrowy. Jest pełen szacunku i wspieramy się nawzajem działaniami, które każdy z nas podejmuje samodzielnie. To nie jeden z tych przykładów, w których jest zła krew i nie mogę przebywać w pokoju z tym gościem. To naprawdę sprowadza się do tego, gdzie każda osoba jest obecnie w swoim życiu i nie wszyscy są gotowi, by zaangażować się tak samo jak ja.

RS: Czy problem polega na poświęceniu czasu na stworzenie albumu czy też dotyczy sporu odnośnie kreatywności?

DM: Chodzi zarówno o kreatywność jak i czas. Nie mam dzieci, ale oni wszyscy mają dzieci. Są w trochę innym miejscu w życiu. To nie jest coś w stylu "to się nie wydarzy", ale aktualnie pomysł stworzenia nowego albumu, nie jest zdarzeniem, co do którego bylibyśmy wszyscy zgodni.

RS: System of the Down ma w tym roku kilka zaplanowanych dat koncertowych. Czy Scars on Broadway będzie także koncertował?

DM: Nie mamy nic ustalonego, ale jeśli nadarzą się dobre okazje aby zrobić coś fajnego, lub otwierać występy większych zespołów, jestem bardzo otwarty na koncertowanie. Planujemy zrobić kilka występów, ale nie mamy jeszcze dat ani żadnych konkretów.



RS: Odkąd pojawiałeś się rzadko na oczach publiki, będąc zdala od koncertowania, co porabiałeś w tym czasie?

DM: Wciąż piszę. Mam dużo materiału. Mam dziewczynę z rodziną. W ciągu ostatnich kilku lat nadal koncentruję się na muzyce. Zrobiłem kawałek z Linkin Park kilka lat temu. Kiedy różne rzeczy pojawiają się mi na drodze, staram się im sprostać, ale wciąż koncentruję się na pisaniu. Po prostu nic nie wydałem, głównie dlatego, że nie byłem pewien co dzieje się z SOAD. Zawsze się wahałem. Ale ciągle jestem zajęty pisaniem. Jestem typem faceta, który nawet jeśli nikt nie słyszy co robię, nadal lubię pisać, więc to robię.

RS: Mówiąc o Linkin Park, niedawno dołączyłeś do zespołu na scenie w hołdzie Chesterowi Benningtonowi. Czy to było dla ciebie trudne?

DM: To było trochę dziwne, ponieważ wokal Chestera był podczas koncertu w tle jako chórki poprzez monitory. To było emocjonalne dla członków jego zespołu. Kiedy ćwiczyliśmy, pamiętam jak opowiadali mi, kiedy usłyszeli jego wokal na playbacku, gdy grali do metronomu, zawsze był to głos Chestera i to było emocjonujące. Bardzo podobała mi się praca z tymi facetami przy utworze "Rebelion". To, co stało się z Chesterem, było dla mnie takim szokiem, ponieważ nigdy bym tego nie odgadł po facecie. Był typem gościa, który podnosił na duchu, gdy byłeś w złym humorze. Ale kawałek był zabawny w tworzeniu i wydaje mi się, że ma tam również jakiś posmak SOAD. Ilekroć napiszę coś z Linkin Park lub coś solowego dla Scars, ten styl sygnatury zawsze będzie znaczny.

RS: Jak ten styl ewoluował?

DM: We wczesnych początkach SOAD Serj [Tankian] i ja byliśmy w zespole zwanym Soil. Właśnie tam powstało brzmienie, ale z Soil robiliśmy sześciominutowe, siedmiominutowe kawałki - i nie były to naprawdę utwory, były jak skupisko riffów. Gdy miałem 18, 19 lat, zacząłem słuchać autorów piosenek takich jak Bowie i Beatlesi, więc powiedziałem: "Chcę wziąć to, co robimy w Soil i skompresować to na dwie i pół minuty i uczynic to bardziej strukturą utworu, gdzie są wersety, refreny i haki." Tak oto rozwinął się styl SOAD. W tamtych czasach, człowieku, chciałem napisać muzykę, której nie mogłem kupić w sklepie muzycznym. Chciałem zespołu, który ma wszystko. Możesz zobaczyć System jako ciężki zespół, ale są różne rzeczy, które stylistycznie nie są heavy metalem i nie bałam się mieszać innych kolorów z metalem. W System of a Down jest humor, za którym wielu ludzie być może nie przepada. Czasami trudno jest odjechać, ale my to mamy. Po prostu nie mogłem znaleźć tego wszystkiego od innego zespołu w sklepie muzycznym, który chciałem usłyszeć. Teraz, kiedy piszę, po prostu wypływa ze mnie to w ten sposób.



Tłumaczenie: Kamil "Mixer" Sordyl z tekstu źródłowego: Link

Komentarze

MaciejS79 dnia kwiecień 30 2018 17:25:54
Dzięki za tłumaczenie!

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.